Najnowsze Wpisy

dokladnie69 Komentarze (1)
03. stycznia 2009 16:51:00
linkologia.pl spis.pl
tańcz głupia, tańcz...

Właśnie przeczytałam sam początek...

Opowiem Ci pewną historię... i cała reszta...

Kiedyś było tak dobrze...a teraz zostawił mi wiadomoś na gg..."pierdolę to i ty też możesz się pierdolić, ćpaj sobie dalej..."

nawet Go rozumiem. Pewnie to i lepiej...

Kiedyś myślałam, że jak się kocha to już na zawsze. Nadal w to wierzę. Zmieniło się tylko tyle, że nie koniecznie kocha się tylko raz. Na zawsze będę Go kochać. Jest nadal bardzo ważny, zawsze będzie. Ale On nie chce przyjaźni. On nie chce mnie znać. Nie wiem jak ja zachowałabym się w takiej sytuacji. Pewnie bardzo podobnie, więc niech nikt nie próbuje Go oceniać. Ja też nie oceniam. Mi jest tylko cholernie smutno. A jak On się czuje.?

Wybaczy mi kiedyś?       to chyba najtrudniejsze pytanie jakie mi w życiu przyszło do głowy. Wcale nie ważne jest skąd się wzieliśmy i czy bóg istnieje.

Bo ja chciałabym żeby zrozumiał. Nawet jeśli nie wybaczy...

 

 

Piję czerwone wino. Wytrawne. Sophia oczywiście...

Wcale nie cieszy. Czekam na pocieszacze. A później naprawdę będę tańczyć.

 

Kurwa jak mi przykro!!!!!!!

 

 

A pisałam już że się odchudzam..? Odkąd wywalili mnie z domu wystarcza mi baton dziennie. Przynajmniej ekonomiczniej wychodzi z alkoholem...

 

 

Cholera...On nigdy tego nie przeczyta, ale..mimo wszystko...przepraszam Cię Wilku... Przeprszam Grzesiek...Przepraszam...

 

Chyba już czas pościągać anioły z moich ścian. Tu nie ma żadnych aniołów.

 

 

Tak chciałabym znowu być szczęśliwa... Tak chciałabym zacząć od początku.

Przede mną już tylko koniec.

bo tak! (19:43)
3 pięknie podziękowała
Dziś

Wczoraj-

 

okazało się, że nie tylko oni mnie nie chcą. Właściwie wszędzie zawadzam choć trochę.

płakałam pół nocy.

drugie pół zachowywałam się jak prostytutka-choć z nikim nie spałam, nikogo nie dotykałam i nie robiłam tego dla pieniędzy, a raczej to ja płaciłam.

znowu bolało

 

Dziś-

 

pojadę do tych ludzi, którzy dali mi życie. Nie pojadę tam bynajmniej po to żeby im podziękować. Pojadę tam żeby chociaż raz poczuli się tak jak ja czułam się przez tyle lat. Jak czuję się ciągle.

ubiorę się w najlepsze imprezowe ciuchy. Będę wyglądała fantastycznie i świetnie będę się czuła, bo wcześniej za to samopoczucie zapłacę.

będę tańczyła całą noc.

będę się uśmiechać

będzie bolało

 

Jutro-

 

jutro jest nieważne

jutro jest nic, a pojutrze wsiądę w samolot zanim jeszcze się obudzę

kiedy wysiądę nikt nie będzie czekał, więc wezmę taksówkę, podam adres i pojadę do "domu"

rozpakuję torbę i już chyba koniec

połknę moje prezenty powitalne i

nic już nie będzie bolało

 

***

nie mam już po co wracać

 

***

 

"Cztery liście opadną, wiatrów różę

ktoś zerwie,

wszystko podupadnie, a Ty istnieć będziesz

w Nigdzie"

 

***

 

już nie odpowiadam za cudze złudzenia

 

 

bo tak! (12:28)
pustka...

18 stycznia 2006
bez odbioru

Czekałam na ten urlop tak cholernie długo. Tak bardzo chciałam niczego nie spieprzyć tym razem. I naprawdę naiwnie wierzyłam, że będzie dobrze.

Jestem sama.

W trakcie tego urlopu zostałam wywalona z domu. Doszłam do wniosku, że miłość nie zawsze wystarcza. Puściłam się z kimś całkiem nieodpowiednim(czy istnieją ludzie odpowiedni w kwestii - puściłam się..?) Mieszkam u szwagra, którego rodzina (przynajmniej ta jej część która zna prawdę o mojej siostrze) nienawidzi mnie.

Więc KURWA MAĆ!!!! Uprzejmnie proszę mi nie pierdolić, iż wcale nie muszę kolorować sobie świata prochami. Że sama sobie z tym zajebiście poradzę. Nie poradzę sobie za chuja skurwysyna!!!! Każdy ma jakiś pierdolony próg wytrzymałości prawda??? No to mój już dawno za mną.

bez odbioru

bo tak! (14:03)
4 pięknie podziękowała

11 stycznia 2006
Skończone

pod sufitem mojego pokoju biegnie rura. Od zawsze przywieszałam do niej na kolorowych nitkach wszystkie moje skarby.Bardzo szybko zaczęłam przywiązywać do niej kwiaty-zazwyczaj były to róże. Kiedyś, gdy było ich już kilka zamarzyło mi się żeby cała ta ściana od rury była w różyczkach. Nie mogły to być jakieś tam róże. Musiałam je od kogoś dostać. Zawsze cholernie cieszyłam się przywieszają kolejny kwiat. Mam tu tyle wspomnień-są róże od Niego kiedy przepraszał po naszej pierwszej kłótni(boże jak dawno to było...), są maleńkie różyczki, które moi Przyjaciele zrywali z klombów naszej podstawówki kiedy wyjeżdżałam do Anglii, są róże które On na kilka dni przed moim wyjazdem przywiózł w towarzystwie wielkiej drewnianej biedronki(kiedy wróciłam ze szkoły Jego już nie było, ale kwiaty były na moim biurku...). Są też te starsze-Dzień Kobiet w pierwszej klasie liceum, pierwsze Walentynki po tym jak zgubiłam dziewictwo(widział je ktoś przypadkiem..?), róża od mężczyzny, który nigdy nie powinien być ze mną, bo jedną żonę już posiadał-ale tak pięknie do mnie pisał.

Dziś skończyłam.

Dwadzieścia trzy róże, które dostałam dwa dni temu na lotnisku. Dwadzieścia dwie czerwone, jedna żółta. Wiszą teraz jedna obok drugiej dokładnie nad komputerem. Wystarczy podnieść głowę. Tylko kiedy tak je przywieszałam, to wcale się nie cieszyłam. Bo nagle zdałam sobie sprawę, że nie będę widziała jak ich liście będą robiły się żółte. Bo zaczęłam się zastanawiać kiedy rodzice zapytają mnie czy mogą pościągać już to wszystko ze ścian i przemalować je wreszcie na biało. A może nie będą pytali tylko zaczekają aż ja sama wreszcie to zaproponuję...

Dziś skończyłam i teraz kiedy nie ma już nic do dodania jest dziwnie pusto... Bo ja to sobie myślałam, że jak skończę to będę miała najpiękniejszą ścianę świata. Tylko, że ona jest teraz skończona. Już nic ode mnie nie ma tu sensu. Aktualnie planuję najpiękniejsze drzwi świata w moim nowym domu(?)w Anglii. Już wiszą tam wiersze. Nawet nie te same, które tutaj...

Skończyłam. I jest jakoś tak...smuto.

bo tak! (12:48)
2 pięknie podziękowała
Na pierwszym kacu

jestem u siebie.

tak szybko-2 godziny lotu i już można być u siebie. Zima. Tam nie ma takiej. Nawet śniegu, nawet mrozu tam nie mają.

Narazie jakoś się trzymam w swoich postanowieniach. Gdyby nie to,. że tutaj jeszcze łatwiej o to wszystko niż tam mogłabym uwierzyć, że się naprawię. Ale to nie prawda.

bo tak! (10:00)
mlaszka : :

ok Komentarze (0)
07. grudnia 2008 12:05:00
linkologia.pl spis.pl
jęki.

tak mija czas szybko. Zwłaszcza gdy wraca się do korzeni. Wybrałam się do mojej bliblio i była czynna.Zatraciłam się w wirze liter.Po paru godzinach może o istnieniu świata zewnętrznego przypomniał mi Atos.Czekał  i szczekał.Ileż to niebezpieczeństw na niego czekało , podczas gdy ja beztrosko pływałam na falach literatury i prasy..Trwam w uniesieniu.

W centrum naszego 200 tys. miasteczka spotkałam zmorę z młodości.Zuźka szepnęła patrz..Podnoszę wzrok , a tu dziewczyna jak lafirynda żywcem wycięta z autostrady! A1 ?Pasemka różnokolorowe, róże i zielenie sztuczne, podczepiane, make-up jak  z najtańszego porno, dyskotekowa szmina, zielone 'laćki' i groszkowozielona mini. Po prostu FUJ. Aż mnie zatkało i wbiło w ziemię, gdy ujrzałam obok stojącą strzygę-jej mamę. Fioletowowłosa wiedźma..

Przenieśmy się parę lat wstecz.Rok 1998.Oświetlona, kolorowa świetlica szkolna.Zapach kleju i kredek świecowych miesza się z wonią obiadów.

-Podnieś ten papierek i ten tam

-nie..to nie mój!

-ale podnieś

-niee.

-to ja porozmawiam sobie  z twoim tatą jak go spotkam w sklepie

-a proszę bardzo.

To ONA.Mroczna kobieta z moich koszmarów.Miała każdy paznokieć innej barwy-seledynek obok różu, żółci i fioletu .Już wtedy moje poczucie piękna krawiło ranione codzień.Na szyi 5 łańcuchów z tombaku.Niewątpliwie musiała być wiedźmą.A ja już wtedy nie dałam sobą drygować. Walczyłam ze złem i nieprawością, ślepym posłuszeństwem władzy.

Dziś wspomnienia wróciły. Parsknęła na mnie-CO SIĘ GÓWNIARA PATRZY!

No cóż pogardy się nie ukryje. Ten ich wizerunek to nie była swobodna fantazja, ja nie tłamszę ich osobowości.To były niewolniczki mody, kiczu i niespełnionych pragnień skąpane w lukrze dostępnej komercji.Tu następuje metaforyczny Rzyg.

M&
jedna pała

07 lipca 2007
Harley mój.

Miłość jest fajna. Dlaczego? Nie wiem. Ale ma się więcej czasu dla kogoś..            Jest taki specjalnie wykrojony odcinek nie dla każdego. Z. B. Atos ze mną zawsze jest chętny. Kaśka zmęczona dniem i nocą poprzednią przylgnęła do domostwa.           Dla Grzegorza znalazłaby siłę.

To jest motor działania. Znam jeszcze inne jej motory, lecz nie zdradzę..  Harley mój..Tymczasem wiatr hula po dachach i drzewach.. Ja w domu.

 Prawie straciłabym dziś życie. Tak to jest-jest się dobrym i sprząta. Mój rejon to łazienka. Wyznaczony przez tatę w przypływie władzy dawno temu.-Wprowadzę wam reżim Pinoczeta. [któż to?]- Rejony jak w wojsku. I będę sprawdzał [palcem wodzi w najdalsze krawędzie gdzie kurz jest zawsze] Ha! Do poprawki!

Wystarczy, że nam do snu śpiewał pieśni wojskowe. Przez niego zapewne moim fetyszem, jak wiadomo, jest mundur. I pociski! I czołgi I …STOP!

Sprzątam, suche dłonie pracują. Bez rękawiczek Panie i Panowie! To nie iluzja.Rozlał się płyn jeden z wielu. Ślizg. Uderzenie.                                             Jednak jestem jak terminator. Podnoszę się i wstaję.                                        Wypadłam z wózka, z okna, spadłam z drzewa jako pocachontaz , szafka z garnkami spadła na moją kopułę, o futrynę brodę stargałam-[szew?] Drobnych rozwaleń kolan z kamyczkami w środku rany nie liczę. [cóż ża estetyka]

 Co by było jakby mnie nie było?

–cicho

 Racja.

Jak się dowiedziałam wczoraj po raz 56742 raz –za dużo mówię. To ci heca! Peszek. Nie Maria.

Ludzie nie są od zmieniania.

 Jeszcze się nie wybieram do mego Raju.[jest taka woda RAJ! Duża butla z kubkami] Ludzkość pomęczy się trochę.

 

 

 Beze mnie Zuźka miałaby trudniejszą rolę prześmiewcy. Bo mnie to łatwo.

Ubrała wykrzywione okulary słoneczne z wyłuskanymi szybkami. Wzięła „Potop” do ręki, rozczochrała się. Machała rękami i darła się: - Nie przeszkadzaj mi Zuźka! Idiotko. Szalone gimnazjum idź się Epulsem pobaw! Albo na lodowisko z krejzolami!

-AAa nie dotykaj moich okularów. Ściągnęła je i nie mogła trafić nimi na twarz.-ale ślepa jestem. Gdzie moja twarz!

Potem jeszcze-ale jestem łajza! Rozlałam mleko. Wysypałam.. 

Tu znów czyta gazetę: o wiesz Zuzia, że w Rosji to…a tam spada inflacja bo..Słuchasz mnie?! Ej! Ooo! Potargałam gazetę! Ale jestem łajza.

 a ja cóż robić mam-prawie się posikałam. Zobaczyć siebie... :]

Ja mogłam parodiować tylko: -Aj mam piękny błyszczyk za 3zł patrz! jaki dobry, smaczny, błyszczy się!

-Ej Marcelina zgniotę cię jak robaka! [mocny Szczyp] ha zmiażdżę cię. Pobijmy się!

-Zamiatam Marcelina a ty udajesz, że się uczysz! A tam idę na lodo z psiapsiółami. Ty jesteś łajza Marcelina. I tak nie umiesz.~!

 To jest taka siestra, którą lubię. Nasze nastroje ujawniają się często, tylko cykle się mijają. W rezultacie komuś krew z nosa, komuś siniak, żarówka rozwalona, zadrapane oko, metalowa [sic!] klamka złamana czy piącha w brzuch. Plus wyrwane kłaki tudzież kolczyk. My się kochamy.

M&

mlaszka : :

ddd Komentarze (0)
13. listopada 2008 17:18:00
linkologia.pl spis.pl

Na początek przepraszam, że długo nie pisałam, ale sami wiecie jak to jest kiedy jedzie się na wakacje:):). Komputera nie ma i nawet nie ma czasu aby napisać kolejną notke:P. Wczoraj wróciłam z obozu razem ze swoją kuzynką Magdą. Podróż była bardzo długa i wyczerpująca ale opłacało się. Codziennie chodziłyśmy razem nad morze aby tylko zobaczyć  naszego ukochanego:*:*. Niestety zapomniałyśmy, że Jack raczej nie pływa po morzu Bałtyckim. Mam nadzieję, że kiedyś pojadę na wakacje na Karaiby:P:P:P. Kończę i pozdrawiam: Rafała (dj Esme, Jagodzianka, Osabąk, Szczawik, Calineczka, Esmeralda, rafiut xD), Mikołaja ("mikołaju czy ci nie żal", kotleciki, paszteciki, Miku), Pawła (szastek), Norberta (gucio), Ewę (szefowa z naszego pokoju), Kubę (korki), Dominika (Abdul, Adwent), Dawida no i oczywiście Madzię:*:*:*.

mlaszka : :

pzypamnialo sie Komentarze (0)
28. października 2008 13:18:00
linkologia.pl spis.pl

nia: Na początku Lipca nudziło mi sie ale jak przyjechala Naszata to już było spoko bo przynajmniej miałam do kogo chodzić itp. Potem w Sierpniu byłam: Na weselu u kuzynki, w Pradze z rodzinką i rodzinką z Chicago(czyt. Szikago). Na koloniach na tydzień. Świetnie się bawiłam na tych wszystkich "wyjazdach" pogoda dopisywała i wogóle :):) Tylko te wakacje minęły tak szybko kurcze szkoda że wakacje nie mogą trwać 4 miesiące:):) i Naszata powinna Być u mnie Dłużej :):)  wiele My wogóle W Sierpniu się nie spotkałyśmy nio może na początku ale to tak 1,2,3,4...........:P:P

Paulina:

Troche zakurzył się ten blog co nie xD. Zaraz to zatrzemy J

W te wakacje nie działo się nic niesamowitego. Całe dwa miesiące byłam u babci. Kilka razy pojechałam oczywiście do domu ale według mnie to nadal za krótko J. Jedynym plusem było to że podczas pobytu u babci mogłam się spotykać z moja przyjaciółka Anią ;). Oprócz tego byłam na weselu mojej kuzynki, w Rogowie, kilka razy na jeziorami, nic ciekawego. Mam tylko nadzieje w przyszłym roku tych atrakcji będzie więcej J. Pozdro dla wszystkich czytających :P

 

_______________________________________

 

A teraz druga część naszej notki :). Soprajs! Postanowiłyśmy że zrobimy akcje 'Blog do wylicytowania'!

Możecie wylicytować blogavs-beyonce.blog.onet.pl!

Cena wywoławcza - 25 komci! Licytacja będzie trwała do końca września! Zapraszamy do licytowania!

*Jak będziecie głosowac to podajcie swój adres e-mail. Dzieki temu zwycięza otrzyma e-maila (login) i hasło na bloga*

mlaszka : :

linkologia.pl spis.pl

Tak , na wstępie musicie wiedzieć, iż jest to bardzo smutna bajeczka :(
Zaczęło się to tak. Ok. godziny 17.45 Malina i Jagoda spotkały się pod L********im Basenem. Wlazły se po woli i na pełnym luzie, do Krytej Pływalni w L****e.. oczywiście każda w bluzie.! xD posiedziały sobie na ławce.. nie zbyt chciało się im pływać, więc myślały o pysznej kawce :)) po chwili zastanowienia Malina stwierdziła, że może jednak warto popływać bo przecierz po to się tu przychodzi! =D Jagoda zgodziła się, kupiły bilety.. i poszły na wodne balety! :)) Malina z Jagodą weszły do szatni, szybko ubrały sie w swoje sexa kostiumy:D i pobiegły pod prysznice gdzie było bardzo NICE:D <pff>:D, przebiegły korytarzyk i znalazły się przed schodami, bardzo stromymi i bardzo mokrymi, Malina się bała, Jagoda również, lecz mniej...gdyż Malinka pewnego razu zaliczyła glebkę.. :( Gleba Mailnki była niesamowita i ekscytująca a wręcz makabrycza i przeokropna! xD no.. a więc po zejściu po schodach obie sexowne i cudowne panie ruszyły w kierunku wody śmierdzącej chlorem! =) jednak coś a nawet KTOŚ a nawet dwa ktosie stały dziewuszkom na przeszkodzie =( mianowicie byŁy to dwa ratowniki xD bardzo ładne zresztą również, aczkolwiek jednak nienapewno xD!. Jagódka i Malinka nie wiedziały jak mają przez to bagno przebrnąć! czyli po prostu nie wiedziały jak przejść obok ratowników =( Nagle Jagoda się ozwała i mówi do Maliny ":D.. ale ja chcę iść od strony basenuu=( xD" a Malina "nie!. no bądź normalna..!=xD" i bardzo dziwnym krokiem przeszły obok ślicznych chłopaczków.. oni na ten widok walneli wielką brechą a one bezradne i takie maLe nie wiedziały co robić wcale =(.. Dwie biedne dziewczynki miały bardzo trudne zadanie do wypełnienia mianowicie musiały zrzucić ze swoich mokrych już ciał.. ręczniki i wskoczyć bardzo szybko do wody tak aby nikt ich nie zauważył :):D , udało się, żadna nie zaliczyła gleby i żadna nie została zauważona... do czasu!..:D ale o tym pozniej..:D hmm.. Malina i Jagoda w wodzie czują się jak ryby w wodzie, nawet jak rekiny w wodzieM..
A Malina w basenie spotkała swojego wujka Pana Wąsa:):D Hmmm.. te zielone okurarki :):D!! później wpadły na pomysł taki, iż chciały łowić raki.. jednak to było woda chlorowana na pewno od samego rana! =) xD ..by popisać się przed Panem Wąsem pływały se tak różnie, w kształcie grzyba i podłużnie xD! .. W końcu nadeJszła ta smutna, i mało oczekiwana (zależy dla kogo, ponieważ dziewczęta podjerzewały iż panowie ratujący osoby tonące tylko czekali na ten moment, lecz Jagoda z Malina miały Biiig Stresioooora...) chwila wyjścia dziewczyn z basenu... Pierwsza wyszła Malina, ta mNiała więcej szczęścia od biednej Jagódki, ponieważ nikt nie widział jej... Gdy Malina stała już spokojnie zakryta swoim ciemno niebieskim <granatowym?> ręczniczkiem, Jagoda męczyła się z wyjściem.. Panowie Ratujący patrzyli cały czas, a Jagodę to onieśmielało, i zauważyła iż Ratowniki śmieją się z niej... Niesamowici Panowie Ratownicy mieli mega breche z zestresowanej i bladej Jagody xD a ona udawała, że jednak jeszcze może nie wychodzi i nurkowała xD nagle Malina zauważyła, że do chłopaczków dochodzi Ratownik nr.3 ojj to była masakra.. xD Malina to oczywiście super dziewczyna i zaczęła ponaglać do wyjścia swoją kumpelę =* xD nagle ni z tego ni z owego Jagoda wyprysnęła z basenu i ruszyła w kierunku swojego żółtego i promiennego jak słońce ręcznika xD!.. jednak tak łapczywie się nim owijała, że nie mogła se poradzić..! a ratownicy prawie leżeli ze śmiechu xD dziewczynki jeszcze chwilę stały na brzegu ale po chwili postanowiły, że trzeba się z tego terenu jak najszybciej zmywać!! xD bo robiło się śmiesznie niebezpiecznie xD po prostu im dłużej tam były, tym dłużej się ośmieszały i tym bardziej coraz bardziej czuły się onieśmielone xD oh.. wybrały drogę okrężną, aby być jak najdalej od Ratowników i.. szły =) xD Szły i szły... Udawały, że zauważyły cos bardzo interesującego i wartego uwagi za oknem<szybą> :D jednak, jakoś szybko znalazły się na schodach prowadzących do szatni!:D tam to się działo! Ratownicy cały czas się śmiali i wytykali dziewczyny palcami! =( one deko zdenerwowane ale również roześmiane pomachały chłopcom.. Malina była troche na nich zła a na koniec Jagoda sprzedała im FUCKA xD! .. i czym prędzej popierdalały schodami na górę i weszły szybko pod prysznice, które są NICE:D , pod prysznicem były krótko, bo pani z personelu, która właśnie myła kawałek panelu <!!:D> słuchała zawzięcie tego co to opowiadają sobie Malinka z Jagódką.. Pomyślały 'Nie! tak być nie będzie..!! uciekamy do kabin szatniowych!:D', weszły, każda do innej! no bo jak inaczej..:D przecie nie będą się przebierać w tych samych kabinach szatniowych!:D wlazły do oddzielnych:D ..ubrały się:D i podeszły do lustra i bardzo mało szuszających szuszarek:D tam to padały takie texty, że Jagoda leżała, kwiczała, płakała - bo tak bardzo się smiała.. !:D ahh.. w końcu te texty i pomysły Maliny!:D ..a mianowicie! =D Malinka tak stoi przed lustrem i stoi i szuszy swoje kudełki i nagle mówi "Jeden warkocz już suchy a drugi mokry :D" na to Jagoda "Skąd wiesz?:D Ty je rozróżniasz?xD" a Malinka "tak!=D to jest Basia a to Stasia =) xD" brecha z tego była niesamowita.. ehh :D [a tak w ogóle to w kabinach szatniowych padały bardzo fajne texty np. Jagoda - "na jakim etapie jesteś?" a Malinka "ale czego?:D ubierania?" a Jagoda "tak! =D" a Malina - "a nie powiem =p bo sie wstydze :D a Ty na jakim?:D" a Jagoda "Na takim intymnym xD" ] ..haha! załamka.. xD ... no i gdy dziewczynki były już wysuszone i ubrane postanowiły wkońcu pokazać się światu!=) i wyszły drzwiami na korytarzyk.. zeszły ostrożnie po schodkach 3mając się jedna drugiej i jeszcze raz pomachały Ratownikom =* :D oraz pokazały im języki xD z czego panowie Ratownikowie byli na pewno bardzo zadowoleni..=D Dziewczęta:D
podekscytowane pojechały do swych domów i zaraz potem spotkały sie na komunikatorku zwanym Gadu Gadu <albo Gege:D> naprawdee... napływały się aż nadto i pod to.. a co one wyprawiały w wodzie!...pływały tu i ówdzie xD nurkowały, stawały na rękach, robiły salta, fikołki i inne koziołki =D często już nie miały siły wtedy łeb Maliny robił się cały siny xD dopłaciły 2.50 i poszły ubrać buty..

..Tak, smutna to historia była..

a morał z niej taki, że najlepsze są kurczaki i, że nie można śmiać się z biedniejszych..

Pamiętajcie Drodzy Panowie Ratownikowie!! :)) =*

    KonieC BajKi... :)) xD http://szwederowo.net/zacho/ratownik.jpg

mlaszka : :

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
2930311234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930311

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

dziewczynabuu | a17-stka | ochaa | kamper | moj-brat-niedzwiedz | Mailing